Forum » obserwuj
Wpisujcie się na listę:-)
Forum: Wizażyści
30/03/2010 16:10
Chętnie byśmy skorzystały z Waszych porad jeśli mądre i nie trzeba na nie fortuny:)
30/03/2010 16:45
To nie jest mój bines:) Ale dużo dobrego słyszałam o dziewczynach z makupowni (Marszałkowska 3/5, III p. tel. 825 09 42. Robią tam lekcje styLizacji, makijażu, kolorów, które do Ciebie pasują, fryzur, etc.:)
24/09/2010 12:17
Jesli bede umiala odpowiedziec na pytania to chetnie sluze pomoca:)
24/09/2010 14:06
No dobra: temat legginsy. Czy każdy może je nosić, czy jest jakaś górna granica wagowa, z czym je najlepiej łączyć i czy można je nosić nie tylko po domu:)
24/09/2010 21:45
hehe - legginsy to po domu a najlepiej do spania :) i to niezależnie od wieku/wagi
26/09/2010 01:01
Zależy do czego. I jaka figura. Raczej wagowo to nie da się okreslić, bo można być wysokim i dobrze umięśnionym i też ważyć sporo. Ale mieć fajną proporcjonalną sylwetk e i dobrze wyglądać w legginsach.
Ja np noszę legginsy do długich tunik i kozaczków.
edytowany 26/09/2010 01:02 przez blodka
01/10/2010 08:53
ja uwielbiam legginsy i chętnie je noszę w różnych zestawieniach.
myślę, że wiele kobiet może sobie na nie pozwolić! Nosząc je choćby w sposób opisany przez blodkę. wygodne, dobrze dobrane - dobrze wyglądają.
01/10/2010 11:12
Kurczę chyba się przekwalifikuję...i zostanę stylistką :):):)
01/10/2010 18:47
Bo ja właśnie lubię w weekendy założyć leggi i jakiś sługi dzianinowy seter albo latem tunikę. Do szkoły (pracy) tego nie zakładam, ale po godzinach uważam, że to fajna sprawa: i dobrze wygląda i daje spory komfort noszenia...
02/10/2010 10:18
ja też tak często chodzę. właśnie muszę kupić sobie jakieś nowe legginsy, zwykłe, czarne, ale tym razem chciałabym trochę lepsze jakościowo.
02/10/2010 23:14
Ola35 napisał:
Bo ja właśnie lubię w weekendy założyć leggi i jakiś sługi dzianinowy seter albo latem tunikę. Do szkoły (pracy) tego nie zakładam, ale po godzinach uważam, że to fajna sprawa: i dobrze wygląda i daje spory komfort noszenia...03/10/2010 10:14
blodka, chyba mamy takie same te muszkieterki w kolorze śliwki:P moje też wzbudzają takie reakcje. Swoją drogą to jak możesz narzekać na pracę skoro słyszysz takie komplementy! :D
03/10/2010 19:51
No ja to do roboty nie mogę nic z podtekstami założyć - by dzieci gimnazjalne nie skupiały przesadnie uwagi na butkach czy spódniczce. Zatem w pracy jak typowa Siłaczka- spódniczka grzeczna bluzeczka bez żadnych udziwnień, płaskie baleriny. Legginsów raczej w moim przypadku do pracy bym nie założyła, ale po domu czy na spacer do warzywniak a to jeden z moich u;lubionych "kompletów". obre jakościowo miałam kiedyś z Kapphala. Wiekszosc niestety dosć szybko przeciera się na szwach.
03/10/2010 21:14
Ja do roboty też nie zakładam, ale "po godzinach"nie gardzę;)
04/10/2010 08:22
wild_tomato napisał:
blodka, chyba mamy takie same te muszkieterki w kolorze śliwki:P moje też wzbudzają takie reakcje. Swoją drogą to jak możesz narzekać na pracę skoro słyszysz takie komplementy! :D04/10/2010 08:35
a legginsy jako portki? :D
04/10/2010 19:36
Prrrrremia dla Brodki rrrraz!
Fajnie by było, gdyby szefowie częsciej stosowali takie pozytywne wzmocnienie więzi z firmą... A tak najczęściej jest chu..wa atmosfera za psie pieniadze i w dodatku z różnymi dziwnym ludźmi dokoła.
05/10/2010 08:54
Ania1968 napisał:
Prrrrremia dla Brodki rrrraz!
Fajnie by było, gdyby szefowie częsciej stosowali takie pozytywne wzmocnienie więzi z firmą... A tak najczęściej jest chu..wa atmosfera za psie pieniadze i w dodatku z różnymi dziwnym ludźmi dokoła.05/10/2010 15:26
mobbing po polsku... masz szczęście, ze usłyszałaś tak miły komplement. :)
05/10/2010 20:45
A mnie irytują tacy niewolnicy firmy. Lizusy, które zrobią wszytsko, by być w łaskach szefa. Biurowi intrygnanci. Co ciekawe często to takie mierne jednostki jadą wazelinką bez obciachu...