Forum » obserwuj
Kłopot z balsamami
Forum: Sucha skóra
08/02/2012 18:13
A raczej to nie kłopot z balsamami, mleczkami, kremami do ciała, masłami, etc., ale z moim do nich stosunkiem;)
Z jednej strony fajnie mieć takie nawilżone, pachnące ciało (inna sprawa, że są też zapachy sztuczne jak sto diabli, które irytują wręcz...). Ale: jak tu się smarować rano, jak potem się wszystko klei do ubrania. Wieczorem natomiast zostawia plamy na piżamie i pościeli... Albo n a kanapie, jak nieopatrznie usiądę. Naprawdę: trudno o znalezienie dobrego momentu, by nałożyć balsam... Oczywiście, że po kąpieli/prysznicu, tylko, że po prostu trudno mi znaleźć wolne 5-10 minut na odczekanie, by się wchłonął...
09/02/2012 13:54
Nie łam się też tego nie lubię, ale popróbuj różne balsamy i można znaleźć wiele takich które się błyskwaicznie wchłaniają i na prawdę szybko można się ubrać.
20/02/2012 18:56
Szybko się wchłaniają takie balsamy Garnier w zielonych opakowaniach... Ale tak czy inaczej lepiej odczekać z parę minut nim wciągnie się ubranie, a najlepiej posiedzieć po prostu nago, w miękkim szlafroczku na posmarowaną skórę.
26/02/2012 16:43
No i tak robię - dłużej wsmarowuję w łazience, owinięta w ręcznik myję zęby, a w tym czasie balsam wchłania się. Jednak i tak nie wyobrażam sobie smarowania o poranku. Przecież te rajstopy czy spodnie kleiłyby mi się po balsamie...
29/02/2012 19:36
Po prostu czasem warto zwolnić. Nie pędzić. Potraktować ciało swoje nieco czulej. Masować, wklepywać balsam czy krem, poczuć jak skóra ładnie pachnie. To odpreża:)
09/03/2012 10:05
Ja także używam balsamów do ciała, ostatnio Nivea,zawsze po kąpieli nakładam i to dość sporo,ale on się szybko wchłania.Zresztą czekam aż się wchłoni,właśnie żeby nie brudzić pościeli,rano tego nie robię,z wiadomych powodów.
<<
|
<
|
1 |
>
|
>>