Głosów: 1
Ocena:
Pomarańcze tak! Pomarańczowa skórka - nie!
Pewnego dnia zauważamy jakieś grudki i pofałdowania na skórze. Niestety walka z tą przypadłością lekka i krótka nie będzie. Oczekujmy raczej premii za regularność niż cudów po jednorazowym użyciu nawet najdroższego kosmetyku.
Cellulit to nieprawidłowe rozmieszczenie tkanki tłuszczowej połączone z występowaniem obrzękowo-włóknistych zmian tkanki podskórnej. Różne są stopnie zaawansowania tej przypadłości. Gdy nie jest to postać rozwinięta, kosmetyk antycellulitowy w połączeniu z regularnym wysiłkiem fizycznym i wypijaniem większych ilości wody może przynieść zadowalające efekty w ciągu kilku tygodni. W przypadku wyraźnej nadwagi czy zaawansowanego cellulitu nawet najlepszy balsam czy plaster nasączony do maksimum wyciągami przyspieszającymi spalanie tłuszczu w pojedynkę nie odejmie kilogramów i nie zlikwiduje podskórnych kgrudek. Modelowanie figury wymaga większego zaangażowania, a kosmetyk jest tu sojusznikiem, a nie siłą sprawczą.
Gdy ideałem stała się szczupła sylwetka…
Kupujemy ich coraz więcej. Pik sprzedaży to wiosna, kiedy wakacje już czają się na horyzoncie, a odbicie w lustrze mówi: „Oj dziewczyno, po tej zimie zapuściłaś się co nie co”. Co ciekawe nawet bardzo szczupłe dziewczyny coraz częściej w swoich oczach są grubsze niż w rzeczywistości. Winne temu są media, które zbyt często jako ideał lansują wychudzony wieszak na ubrania. A co z kobietami z krwi i kości? Mamy wstydzić się swoich pup i bioder? Na szczęście są fajne programy, które udowadniają, że nawet w rozmiarze 42 czy 44 można świetnie wyglądać nago!
Fakty jednak są takie, że wiele z nas bardziej obrosło w kompleksy niż w kilogramy. Przeglądamy kolorowe pisma i wzdychamy do szkieletorów. Uciekamy jednak od tematu, a cellulit to przecież przeciwnik nie tylko puszystszych. Cellulit dotyka około 80% kobiet, w tym osoby szczupłe i młode. Pierwsze zmiany pojawiają się już u młodych dziewcząt w okresie dojrzewania. Nie jest to choroba, ale problem natury medycznej wynikający z przerostu komórek tłuszczowych i zwłóknień tkanki tłuszczowej, który daje efekt w postaci nieestetycznych pofałdowań skóry. Zgodnie z obowiązującym kanonem atrakcyjności kobieta powinna być szczupła, wysportowana, zadbana, z jędrną i gładką skórą. Kiedyś były tylko balsamy, teraz mamy już cały arsenał: żele pod prysznic, peelingi, spraye i tak zaawansowane kosmetyko-akcesoria jak balsam z wbudowanymi rollkami do masażu. Skądinąd bardzo zgrabne hasło: wyroluj cellulit.
Ogólniak czy idziemy w wąskie specjalizacje?
Jeszcze 2-3 lata temu dominowały głównie „zwykłe” balsamy antycellulitowe. Teraz specjalizacja postępuje wyjątkowo szybko. Patrząc na sklepową półkę, można odnieść wrażenie, że zwykły balsam ujędrniający czy antycellulitowy to za mało. Specjalizacja odnosi się głównie do: produktów na konkretne partie ciała (pośladki, biust, talia, uda), formy kosmetyku (balsam, serum, żel, żel pod prysznic, peeling, plaster, preparaty dosutne) czy czasu, kiedy powinien być stosowany (noc, dzień). Na tego typu ofertę reagują pozytywnie zwłaszcza kosmetyczne entuzjastki oraz kobiety, którym zależy na szybkim efekcie.
Na udach, na brzuchu
Większość producentów zauważa, że Polki za miejsca najbardziej newralgiczne uważają pośladki, uda i brzuch. I to te miejsca atakują najchętniej odpowiednimi specyfikami. Ba, ale i to ciągle za mało. Okazuje się, że Polki coraz częściej szukają produktów antycellulitowych, które poza podstawową funkcją dają inne korzyści: ładny kolor opalenizny, redukcję rozstępów, składniki pozwalające na stosowanie przez kobiety w ciąży. Sama innowacyjność produktu, oryginalny sposób aplikacji, odmienne podejście do częstotliwości stosowania i wielostronne działanie to jednak nie wszystko - ważna jest też przyjemność stosowania: piękny zapach i szybkie wchłanianie. Polki chętnie sięgają po nowości, które są intensywnie wspierane w prasie i telewizji.
Co i jak?
Jakie środki aktywne pomogą zwalczyć pomarańczową skórkę? Szukajmy kosmetyków z wyciągami z bluszczu, brunatnych i zielonych alg, miłorzębu japońskiego, skrzypu polnego, zielonej herbaty, kofeiną. To sprawdzone i bezpieczne środki. No i last but not least: masujmy się. Na przykład - sięgamy pod prysznic po szorstką rękawicę, nalewamy na nią trochę żelu antycellulitowego i wykonujemy okrężne ruchy, zaczynając od kostek, przechodząc przez nogi, uda i kończąc na brzuchu, czy ramionach. Taki masaż można również wykonać ręcznie wcierając w skórę balsam, podszczypując i ugniatając skórę.
Auuuć. No cóż, nikt nie mówił, że walka z cellulitem nie boli.
Komentarze i opinie
Zgadzam się ze stweirdzeniem, że wiele z nas ma więcej tych kilogramów w głowie niż naprawdę...
I jak widzę w gabinecie wzdychające z nieszczęścia dziewczyny ważące po 58-60 kilogramów to nie wiem czy śmiać się czy płakać...
Inne artykuły o tej tematyce
Kosmetyki do walki z trądzikiem i problemami skórnymi - Siarkowa Moc
Porada / trądzikSiarkowa Moc marki Barwa to gama kosmetyków przeznaczony...
Kobiecym okiem – czyli piłka nożna widziana przez kobiety wyniki badania MasterCard®
WydarzeniaCzy kobiety zostawiają swoich partnerów samym sobie, gdy...
Laboratorium Naukowe Lirene o… kosmetykach polecanych na wakacyjny wypoczynek
Porada / pielęgnacja ciałaNadchodzi lato oraz tak oczekiwany przez wszystkich okre...
BANDI obala mity kosmetologii
Wydarzenia26 kwietnia 2012 firma BANDI zaprosiła dziennikarzy do C...
Polak w pracy gada o seksie. Coraz odważniej i pikantniej
WydarzeniaSeks przestaje być tematem tabu w miejscu pracy. Mało te...
Douglas wprowdza kosmetyki wyszczuplające pod swoją marką
WydarzeniaNowa seria kosmetyków do pielęgnacji ciała zawiera kokta...
Cellulit to zmora społeczeństwa. Robi się u kobiet szczupłych i tych, co mają trochę więcej kilogramów. Myślę, że to za sprawą bardziej złej diety... masaż jest niezastąpiny.